Szkolenia w 2013r.

22 lutego 2013

Wiele wskazuje na to, że rok 2013 może być rokiem przełomowym dla polskiego rynku szkoleniowego. Przewiduje się bowiem, że właśnie teraz skończą się fundusze na szkolenia organizowane w ramach projektów Unii Europejskiej. To problem, który dotknie nie tylko właścicieli przedsiębiorstw. Odczują to także także firmy szkoleniowe, których działalność bazuje na unijnych pieniądzach.

Od wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej minęło kilka lat. Dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Zwłaszcza branża szkoleniowa. Ciężko nie zauważyć, że szkolenia z Europejskiego Funduszu Społecznego cieszą się niesamowitym powodzeniem.  Są darmowe, prowadzone przez specjalistów, mają ciekawą tematykę. To tylko nieliczne z ich atutów, o czym mogło przekonać się już kilka tysięcy osób.

Największe parcie na szkolenia z Europejskiego Funduszu Unijnego mają przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa. Szkolenia specjalistyczne są drogie, a tej kategorii firmy posiadają niewielkie budżety na dokształcanie własnych pracowników. Dodać wypada, że  zwykły Pan Kowalski równie często interesował się tematyką szkoleń unijnych. Stopniowe topnienie góry lodowej składającej się ze środków unijnych spowoduje spadek zainteresowania podnoszeniem kwalifikacji i umiejętności również w grupie osób indywidualnych.

Jak na tak pesymistyczną wizję przyszłości reagują firmy zawodowo zajmujące się organizacją szkoleń? Nie ukrywają obawy. Po zapowiadanym światowym kryzysie wiele firm przestało korzystać z ich usług, uznając szkolenia za najmniej potrzebne. Kolejny cios w postaci zakręcenia kurka ze strony Unii Europejskiej może okazać się bardzo bolesny.

Rozwiązanie? Poddać się w walce lub przebranżowić. Zaskakujące? Otóż nie! Już teraz firmy szkoleniowe mogą oferować  klientom nie tylko szkolenia i konferencje w górach, ale także imprezy integracyjne w górach czy oferty na długi weekend czerwcowy. Oczywiście jest to spore wyzwanie dla firm szkoleniowych. Z drugiej strony co pozostaje innego? Podaż jest zależna od popytu. Takim warunkami od zawsze rządził się rynek. Jeśli więc większe będzie zainteresowanie czymś takim jak majówka w górach niż konferencją nad morzem, warto zrobić tę majówkę, by nie stracić klienta.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.